Kino - sex w kiblu

W ciepły, sierpniowy wieczór strasznie się nudziłem, postanowiłem więc zadzwonić do swojej dziewczyny i zabrać ją do kina. Asia mieszka ode mnie całkiem blisko, spacerkiem pokonałem tę trasę w 20 minut. Zadzwoniłem i jeż za moment w drzwiach ukazała się Asia. Miała na sobie powiewną sukienkę w kwiatki, odsłaniającą jej niezwykle zgrabne uda. Nie omieszkałem jej rzucić komplementu:
- Wspaniale wyglądasz! - zmierzyłem ją wzrokiem od stóp do głowy i naprawdę byłem zachwycony. Asia to długowłosa blondynka z niebieskimi oczyma, a jej ciało to “cud-marzenie”. Ma wspaniale zaokrąglone kształty, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie potrzeba.
- Dzięki, ty też niczego sobie. - powiedziała, trochę jakby zaskoczona i jednocześnie zawstydzona tym moim pożądliwym spojrzeniem.
Przed kinem ustawiła się już spora kolejka. Nic dziwnego - piękny sierpniowy wieczór. To już nie przesadnie gorący lipiec, gdzie słońce potrafi zbić człowieka z nóg, ale odpowiednio ciepły sierpień. Odpowiednio jak dla mnie. Wreszcie dotarliśmy do kasy i kupiliśmy bilety w ostatnim rzędzie. To był “nasz” rząd, zawsze siedzieliśmy w nim lubując się w oglądaniu filmu z perspektywy. Zwykle siedzieliśmy tam sami, tym razem jednak z dwóch stron siedziało po kilka osób.
Z ekranu wiało nudą. Zacząłem więc masować kolana Asi, aż w końcu podsunąłem sukienkę i wyczułem ręka, że Asia nie ma majtek. “Ale hardcore”- pomyślałem sobie i w mgnieniu oka mój przyjaciel stanął na baczność. Nie przestawałem masować jej kolan, co jakiś czas zanurzając palec w cipce. Asia nie chcąc krzyczeć z rozkoszy, szybko przejęła inicjatywę.
Uklękła przede mną, ta że nie mogłem już sięgnąć jej wilgotnej szparki, po czym z rozporka wyciągnęła mojego sztywnego pola i jak gdyby nigdy nic, zaczęła mnie onanizować. Po dwóch może trzech minutach przestała, dając mi wytchnąć, ale już na moment objęła go swoimi ustami. Pasował tam w sam raz. Asia starała się, żebym był w siódmym niebie - ssała, lizała, nawet wprowadzała całego do gardła. Jednym słowem - perfekcjonalistka. Wreszcie zalałem spermą jej twarz, wydając przy tym głośne jęki. Dopiero wtedy zorientowałem się, że naokoło nas siedzą ludzie. Wcześniej to do mnie nie docierało. Na szczęście nikt nic nie widział, mogli się tylko domyślać, co było obok. Nawet trzy krzesła dalej z ledwością można było rozpoznać kontury postaci, nie mówiąc o bardziej szczegółowym opisie. Mimo tych wspaniałych doznań, było mi ciągle mało. Asia również wyglądała na niezaspokojoną. Zresztą a nie ma się czemu dziwić, tak się mną zajmowała, że straciłem poczucie czasu i przestrzeni i nie byłem w stanie zrewanżować się jej tym samym. Dlatego wziąłem ją za ręką i wyprowadziłem do kinowej toalety.
Zamknąłem drzwi od środka posadziłem na muszli, podniosłem sukienkę i zacząłem delikatnie wodzić jeżykiem po jej słodkiej cipce.
Soki wypływały w dużych ilościach, a ja z apetytem zlizywałem każdą kropelkę. Wreszcie była tak mokra, ze postanowiłem wejść w nią. Złapałem Asię za pośladki, plecami przycisnąłem do ściany i puściliśmy się w dziki galop. Było naprawdę wspaniale. Po kilku minutach spuściłem się w niej. Pełny odlot.
Szybko się pozbieraliśmy i wyszliśmy z toalety. Film się akurat skończył. Zadowoleni wyszliśmy na ulicę.

Jak smakujesz

Zawsze kiedy siedzę sam w domu albo w pracy wieczorem przy komputerze, zastanawiam się jak smakujesz. Jak wyglądają Twoje piersi, jak wilgotnieje Twoja cipka kiedy się podniecisz. Staram się oczami wyobraźni zobaczyć Twoje sutki które jakby obudzone do życia lekkim podmuchem wiatru stają się coraz większe. Pęcznieją niczym grzyby i sterczą nabrzmiałe od krwi. Setki już razy starałem sobie wyobrazić jak wygląda Twoja słodka dziurka. Twoje różowe wargi nabrzmiałe i pełne a im głębiej tym ciemniejsze Twoje ciałko aż zamienia się w fiolet… niemal czułem już nie raz zapach Twojej rozkosznej cipki, i przez sen piłem Twoje soczki.

Czytając Twoje pamiętniki wyobraźnią rozbudzam swoją namiętność. Pomyślałem jak by to było fajnie gdybyś pracowała razem ze mną. Wtedy wyobrażam sobie jak wieczorem kiedy siedzę w pracy przychodzisz do mnie w czasie przerwy. Idziemy na palarnię, tam jest tak ciemno i tylko światła odległego miasta rozmywają mrok. Ja stoję i palę a Ty jesteś tuż obok i opowiadasz mi jak dzień wcześniej wieczorem robiłaś sobie dobrze w domowym zaciszu. Opowiadasz jak wygoliłaś swoją cipkę zainspirowana moim opowiadaniem. Specjalnie dla mnie. Opowiadasz jak podczas golenia Twoja cipka zrobiła się mokra a Ty wsuwałaś paluszki do środka i smakowałaś swoje soczki. Opowiadasz mi jak leżałaś na łóżku i pieściłaś ją palcami a potem całą dłonią. Opowiadasz mi jakie było Twoje wrażenie kiedy pierwszy raz włożyłaś do buzi mokry palec, opisujesz mi swój smak. Swoje wrażenia. Mówisz to wszystko a ja stoję z ogromnym wzwodem i wsłuchuję się w Twoje słowa. Zaciągam się głęboko papierosem i pewnie jestem bardzo czerwony na twarzy, mam wypieki z podniecenia. Wyobrażam sobie jak potem mówisz do mnie że teraz kiedy stoisz tu ze mną masz już mokre majtki i że Twoja cipka potrzebuje pieszczot. Łapiesz wtedy moją dłoń i kładziesz na swoim łonie, masz na sobie sukienkę. Kładziesz moją dłoń na swoim kroczu a ja czuję ten gorący gejzer bulgoczący w twojej dziurce. Mówisz mi wtedy że zastanawiałaś się jak by to było gdybym dotykał obydwu Twoich dziurek, że naszła Cię taka myśl już kilka dni temu.