Czujesz mój języczek jak liże łechtaczkę

Jesteś ubrana w czarną suknię. Jakieś pół godziny temu wyszłaś z łazienki wykąpana w aromatycznych olejkach. Czujesz się odświeżona i odprężona. Znajdujesz się w starym zamku, jest późno i ciemno ale mój znajomy kustosz wpuścił nas bez problemu. Siadasz na ogromnym łożu, jest całe w jakichś aksamitnych pościelach i z ogromnym baldachimem. Wokół palą się ogromne świece, kandelabry pogłębiają ciemności w całej komnacie i czynią ją jeszcze bardziej tajemniczą. Kładę się obok i zaczynam pieścić Twoje ciało. Zaczynam masować Twoje piersi, ugniatam je wpatrując się jak Ty wyjmujesz mojego członka ze spodni i bawisz się nim. Wyjmuję piersi na wierzch, sutki już zdążyły zesztywnieć, cycuszki stały się jędrne jakby większe. Pieszczę je swoimi dłońmi a suteczki nabrzmiewają coraz mocniej. Są takie zaróżowione niemal czerwone. Twoje palce wprawnie obciągają skórę napletka. Odsłaniasz moją żołądź i patrzysz jak pulsuje czerwona i nabiegła od krwi. Teraz ja biorę swojego penisa do ręki i dotykam nim Twoich piersi. Ocieram się o nie, sutkiem pocieram o ten malutki otworek na czubku żołędzi, jakbym chciał go tam wepchnąć. Teraz kładę go między Twoimi cycuszkami i otulam go nimi z obydwu stron. Podtrzymując je zaczynam się pieścić. Czuję jak schodzi z niego skórka żeby po chwili znowu wrócić na swoje miejsce. Odkryta główka ocierająca się o Twoją gładką skórę jest już podrażniona i musisz ją zwilżyć. Bierzesz go teraz w usta ale powolutku z namaszczeniem. Oblizujesz samą żołądź swoim języczkiem. Przez moment zaczynasz go powolutku obciągać masując jąderka. Kiedy masz go w ustach czujesz jak Twoja cipka robi się mokra. Pocierasz ją sama aby po kilku sekundach dać mi paluszki do oblizania. Delektuję się nimi i teraz już mam ogromną ochotę na Twoją soczystą cipkę.
Pochylam się nad tobą i rozchylam Ci uda. Dotykam ustami sromu, zaczynam go najpierw całować, jakby to były usta, króciutkie całuski w nabrzmiałe wargi. Aż wreszcie wysuwam języczek i zaczynam lizać ją. Czujesz mój języczek jak liże łechtaczkę, drażni ją i masuje, liżę Twoją pochwę jak mogę sięgnąć najgłębiej. Ty zadzierasz swoje nóżki w górę. Ja z łechtaczki przesuwam swoje usta i języczek na sam koniec Twojej dziurki to rozkoszne miejsce gdzie kończy się Cipka a zaczyna tyłeczek. Liżę to ciałko a Ty jesteś coraz bardziej mokra. Zaczynam lizać Twoje pośladki, rozchylasz je na boki bardzo mocno i szeroko, wypinasz w moją stronę swoją dziurkę, tą dziurkę umieszczoną między pośladkami. Patrzę jak pulsuje, jak kurczy się i rozluźnia, liżę Twoją całą szczelinkę omijając ten otworek specjalnie a z cipki spływa coraz więcej soczków na pośladki. Rozprowadzam soczki paluszkiem na Twojej dziurce. Teraz błyszczą się obydwie, patrzę na Twoją wypiętą pupę, rozchylone pośladki i zaczynam językiem masować ten malutki otworek. Czujesz ten pierwszy długo oczekiwany dotyk. Języczek porusza się po niej ostrożnie, jestem bardzo podniecony, liżę ją i wsuwam do niej końcówkę języczka. Zaczynam lizać to jedną to drugą dziurkę. W tym czasie Ty pieścisz moje krocze, masujesz moje jajka, członka. Mój język przesuwa się po wewnętrznej stronie Twoich ud do kolan i wraca z powrotem do tej rozkosznej dziurki w dupci żeby po chwili lizać cipkę. Teraz wstaję i mój sztywny twardy członek już jest tuż przy dziurce. Obciągam sobie skórkę i wkładam do cipki całą główkę i dalej, mocniej… wyjmuję go i wkładam do teraz do tyłeczka. Czujesz jak wciska się powoli i zagłębia coraz dalej. Czujesz jak tyłeczek wypełnia się moim członkiem. Jest wszędzie raz w jednej raz w drugiej dziurce… aż wreszcie skupiam się tylko na tyłeczku. Zaczynam wciskać go do samego końca coraz szybciej i szybciej, ściskając piersi bardzo mocno. Czujesz jak dochodzisz kiedy ja penetruję Twoją dupcię to z dużą prędkością to znów powoli… aż wreszcie spuszczam się w niej. Czujesz jak tryskam w tyłku gorącą strugą spermy. Wypełnia Cię całą i kiedy wyjmuję go gęste białe stróżki wypływają na pośladki, spływają na cipkę. Patrzę na to i palcami rozprowadzam swoją spermę po sromie, wkładam je do dziurki, paluszkami masuję jeszcze Twoją pochwę aż wszędzie jest mój ślad….

Zerżnij mnie jak świnie, przerżnij jak piła drewno, włóż maczugę w pizdę, rozwierć dupsko

Był upalny, pierwszy dzień lipca , gdy leżąc na plaży ujrzałem Beatę. Piękną blondynkę o długich zgrabnych nogach i wręcz wspaniałym tyłeczku, który aż się prosił żeby w niego wejść , i tych dużych jędrnych piersiach odsłoniętych na pokaz. To wszystko sprawiło że ujm kutas sztywny z zachwytu prosił się na wolność pewnym momencie Beata zwróciła się w moim kierunku i poprosiła abym towarzyszył jej w przechadzce po plaży. Zaskoczony takim obrotem sprawy poderwałem się czym prędzej aby się nie rozmyśliła i nie odeszła sobie sama. Podczas tego spaceru dużo rozmawialiśmy. W pewnym momencie Beata poprosiła mnie abym poszedł z nią do lasu na jagody. Nie wiedząc co mnie czeka zgodziłem się. Gdy tylko uniknęliśmy w lesie Beata podeszła do mnie i z całym zapałem zaczęła mnie całować ,wpychając mi do ust swój wspaniały język. Mój sztywny z podniecane kutas oczekiwał już w pełnej gotowości . Ja w tym czasie nie mogąc się już powstrzymać, jedną ręką zacząłem masować te wspaniałe cycuszki , z wielkimi sterczącymi sutkami , a drugą wepchnąłem w i tak skromne majteczki , czując najwspanialszą ,twardą i przygotowaną do zabawy cipcią . Również w tym samym momencie poczułem jak jej malutka dłoń próbuje wydostać na zewnątrz mego prężnego z zachwytu penisa . Jednym ruchem ręki zdjąłem jej majteczki i posiadłem na wspaniale obciętym i dopasowanym do tego pniu , rozchyliłem jej nogi i zabrałem się do wylizywania tej wspaniałej ,obciekającej miłosnymi sokami cipki . Jej wspinały kantar ,potężne wydobywające się z podniecenia wargi spowiły że z jeszcze większym impetem wbiłem swój język w tę delikatnie zarośniętą , różową i młodziutką pizdeczkę. Ona sapiąc i wzdychając coraz głośniej , zaczęła błagalnym głosem wykrzykiwać “zerrrżnij mnie jak świnie, przerznij jak piła drewno, włóż maczugę w pizdę, rozwierć dupsko”. Nie mogłem dłużej zwlekać i spełniłem jej życzenie wchodząc z całym impetem w jej ciaśniutką norkę, widząc jak moja pała zanurzała się w niej , po kilku ruchach wystrzeliłem w jej kierunku całą kaskadę spermy, Ona widząc to natychmiast się poderwała ,włożyła sobie moją pale do ust i ssąc z całym zapałem zlizywała spermę . Pochwali takiej opieki łbem znowu gotowy do dalszych igraszek . Ona widząc to odwróciła się tyłem, złapała lancę i wepchnęła ją sobie w kakaowe oczko , co wywołało u mnie natychmiastową reakcję, w postaci następnych strzałów spermy, lecz nie wyszedłem z nie zacząłem poruszać się w jej tyłku czując wspaniały poślizg spermy jak wygłodniały pies, czułem jak przezywa orgazm za orgazmem . Pewnym momencie przewróciła mnie na plecy, uklękła przede mną i nadziała się na moją dzidę , zaczęła mnie ujeżdżać jak konia wyścigowego. Wszystko co widziałem w tym momencie to jej wspaniałe piersi podskakuje w rytm pieprzenia , gdy już osiągnęła to co chciała zeszła ze mnie i włożyła sobie do ust mojego ogiera i zaczęła go swaci z coraz większym zapałem i siłą doprowadzając mnie do wytrysku. Łapczywie zaczęła łykać i spijać pozostałość po życiodajnym soku. Wycieńczeni zbieraniem jagód wróciliśmy na plażę odpocząć. Ona wróciła do swoich rodziców a ja widząc jak odchodzi umówiłem się z nią na kolejne spotkanie. Mój pobyt który miał trwać dwa tygodnie przedłużył mi się mi przy takich zabawach do dwóch miesięcy. Chciałbym na koniec mojego opowiadania życzyć wszystkim uczestnikom tegorocznych wakacji takich zabaw jak moja. Dziewczyny chcecie się pobawić napiszcie.